Kiła jest zaliczana do szczególnie wstydliwych chorób wenerycznych. To, że się o niej nie mówi, nie oznacza jednak, że nie stanowi zagrożenia. Liczba zakażonych systematycznie rośnie, a sama choroba jest tym groźniejsza, że przez długi czas potrafi nie dawać żadnych objawów świadczących o swojej obecności. Na szczęście, wstępnej diagnozy można dokonać jeszcze przed złożeniem wizyty u lekarza.

Jak rozpoznać kiłę?

Objawy kiły potrafią być różnorodne i dość niejednoznaczne. Najczęściej mamy jednak do czynienia ze zmianami zachodzącymi w obrębie narządów płciowych, a także ze swędzeniem i dyskomfortem podczas oddawania moczu i po stosunku. Nie trzeba jednak czekać na wystąpienie wspomnianych objawów, aby zweryfikować swoje obawy. Rozwiązaniem skutecznym, niedrogim, a jednocześnie wyjątkowo intuicyjnym jest domowy test na kiłę. Jego wykonanie nie jest skomplikowane, a wyniki mogą przyspieszyć decyzję o ewentualnym leczeniu, co zapobiega rozwojowi choroby i stanowi najlepszą ochronę przed jej najpoważniejszymi konsekwencjami.

Kiedy wykonać domowy test na kiłę?

Zarażenie się kiłą nie jest wcale aż tak trudne, jak wydaje się to wielu osobom. Zakup domowego testu na kiłę jest więc uzasadniony między innymi wówczas, gdy zdarza nam się utrzymywać przygodne kontakty seksualne, uprawiać seks bez zabezpieczenia lub prowadzić życie seksualne z więcej niż jednym partnerem w tym samym czasie. Domowy test na kiłę jest też propozycją skierowaną do kobiet w ciąży oraz tych, które myślą o staraniu się o potomstwo.

Więc możesz przeczytać na labhome.pl.